Rozliczanie godzinowe od 1 lipca 2026 – co zmienia się dla nowych prosumentów

W tym artykule dowiesz się m.in.:

  1. Co dokładnie się zmieniło
  2. Jak działało to wcześniej (RCEm)
  3. Ceny godzinowe w praktyce: dołek w południe
  4. Co to znaczy dla opłacalności instalacji
  5. Jak się do tego dostosować
  6. Kogo zmiana nie dotyczy

Stan na dzień publikacji (28 lipca 2026): to jedna z najważniejszych zmian dla właścicieli fotowoltaiki w ostatnich latach, a wciąż mało kto o niej mówi wprost. Instalacje przyłączone do sieci od 1 lipca 2026 r. są objęte obowiązkowym rozliczaniem godzinowym nadwyżek energii w systemie net-billing. Wyjaśniamy, co to oznacza dla portfela.

Co dokładnie się zmieniło

Do tej pory nadwyżki energii oddawane do sieci wyceniano według średniej ceny miesięcznej (RCEm). Dla nowych prosumentów obowiązuje teraz wycena według rzeczywistej ceny rynkowej z konkretnej godziny (RCE), w której energia trafiła do sieci. Zamiast jednej stawki na cały miesiąc – 24 różne stawki każdego dnia.

Jak działało to wcześniej

W modelu miesięcznym nie miało znaczenia, o której godzinie instalacja oddała nadwyżkę – liczyła się uśredniona cena z całego miesiąca. To wygładzało wahania: energia oddana w tanie południe była rozliczana tą samą stawką co energia oddana w drogi wieczorny szczyt. Warto dodać, że od lutego 2026 r. wartość energii oddanej do sieci powiększa współczynnik korekcyjny 1,23, czyli o 23% – to nadal obowiązuje.

Ceny godzinowe w praktyce: dołek w południe

Tu leży sedno problemu. Fotowoltaika produkuje najwięcej dokładnie wtedy, gdy produkują wszystkie inne instalacje w kraju – w słoneczne południe. Nadpodaż energii sprawia, że ceny na rynku spot w tych godzinach potrafią spaść do bardzo niskich, a w skrajnych przypadkach nawet ujemnych wartości. Wieczorem, gdy wracasz do domu i włączasz urządzenia, produkcja spada niemal do zera, a cena zakupu energii z sieci jest najwyższa w ciągu doby.

W modelu godzinowym te dwa zjawiska przestają się kompensować. Oddajesz energię wtedy, gdy jest najtańsza, a kupujesz wtedy, gdy jest najdroższa – i widzisz to wprost w rozliczeniu.

Co to znaczy dla opłacalności instalacji

Fotowoltaika nadal się opłaca – ale zmienia się to, co decyduje o jej opłacalności. Wcześniej duża część zysku pochodziła z „odsprzedaży" nadwyżek. Teraz kluczowa staje się autokonsumpcja, czyli zużycie własnej energii na miejscu, zamiast oddawania jej do sieci po niskiej cenie godzinowej. Każda kilowatogodzina zużyta samodzielnie jest warta tyle, ile kosztuje prąd w taryfie (rzędu 0,85–1,10 zł/kWh brutto), a oddana do sieci w tanich godzinach – często ułamek tej kwoty.

Jak się do tego dostosować

Trzy praktyczne kierunki, w kolejności od najtańszego:

1. Przesuń zużycie na godziny produkcji. Pralka, zmywarka, ładowanie auta, podgrzewanie wody – jeśli mogą działać w południe, to najtańszy sposób na podniesienie autokonsumpcji, bez żadnej inwestycji.

2. Magazyn energii. To dziś najskuteczniejsza odpowiedź na rozliczanie godzinowe: zamiast oddawać nadwyżkę za grosze o 13:00, magazynujesz ją i zużywasz o 19:00, unikając zakupu po najwyższej stawce. Więcej w naszym poradniku o doborze pojemności magazynu.

3. Sterowanie i automatyka. Systemy zarządzania energią (HEMS) potrafią automatycznie decydować, czy nadwyżkę skierować do magazynu, do bojlera, czy do sieci – w zależności od bieżącej ceny.

Kogo zmiana nie dotyczy

Prosumenci z instalacjami przyłączonymi przed 1 lipca 2026 r. pozostają w dotychczasowym modelu rozliczeń miesięcznych na zasadach, które obowiązywały ich w momencie przyłączenia. Jeśli jednak rozbudowujesz instalację albo dokładasz magazyn, warto sprawdzić, jak wpłynie to na Twoje rozliczenie – chętnie to przeanalizujemy.

Planujesz instalację teraz? Uwzględnimy nowy model rozliczeń już na etapie doboru mocy i pojemności magazynu. Zobacz naszą ofertę magazynów energii lub napisz do nas.

Pełny przegląd wszystkich aktualnie dostępnych programów znajdziesz na stronie dofinansowania.